poniedziałek, 26 listopada 2012

Kilka słów wyjaśnienia

Zbliża się koniec listopada, a u mnie w tym miesiącu nie pojawił się ani jeden wpis. A ponieważ w najbliższym czasie też żadne refleksje na temat przeczytanych książek się nie pojawią, to postanowiłam napisać parę słów usprawiedliwienia.

Czytać czytam. Tylko nie piszę, bo nie za bardzo mam możliwość korzystania z komputera. Najpierw spędziłam trzy tygodnie w szpitalu (gdzie nawet nie było źle, choć ewidentnie to nie z tej placówki inspiracje czerpią twórcy seriali medycznych...) a teraz dalej jestem przykuta do łóżka, tylko już w domu. A że nie mogę przybrać pozycji siedząco-leżącej, tylko leżę plackiem, nie radzę sobie z obsługą komputera. Przydałby mi się tablet ;-)

Ale nie macie się co o mnie martwić, ani życzyć szybkiego powrotu do formy, bo paradoksalnie im dłużej uda mi się w tym stanie wytrwać, tym lepiej. Ja sobie tylko sobie marzę o wciągających lekturach i ewentualnie interesujących programach w tv, żeby czas szybko mijał ;-)

To jakie nie za ambitne, ale bardzo wciągające książki polecacie?

13 komentarze:

Kasia Sawicka pisze...

Uff, cieszę się, że się odezwałaś! Dziwnie tak było. Zatem - trzymam kciuki za to co ma trwać dłużej, żeby było lepiej :D Z lekkiej i niewymagającej lektury..? No teraz to wymyśliłaś zadanie.. Skąd ja mam taką wziąć? ;D Może książki Bahdaja? Niby dla młodzieży, ale powiem Ci, że naprawdę fajnie napisane, lekkie w lekturze, więc mogę polecić z całego serca :)

karkam pisze...

Kochana, życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia, a do poczytania polecam książki Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak :)

czytanki.anki pisze...

Czyżby rodzina miała się powiększyć?;)
Wczoraj zaśmiewałam się z siostrzenicami przy Nowych psotach Emila ze Smalandii. Z repertuaru dorosłego polecam choćby ostatnią książkę Murno "Za kogo ty się uważasz".
Pozdrowienia.;)

Karolina pisze...

@ czytanki.anki - ano ma się powiększyć, o dwa brzdące za jednym zamachem (więc pewnie będzie wesoło...) :-)

koczowniczka pisze...

Martwiłam się o Ciebie. Życzę więc jak najdłuższego wytrwania w tym stanie, w jakim się znajdujesz :)
A do czytania polecam Ci "Małżeństwo niedoskonałe" Nepomuckiej.

alicja2010 pisze...

Dużo zdrowia Ci życzę i pozdrawiam ciepło!
A przyjemne lekturki pewnie sama sobie dobierzesz:)

giffin pisze...

No tak, wszystko ma swoje dobre strony, a na sporo czasu na czytanie i oglądanie nie ma co narzekać :D Szkoda tylko, że rzadko można cię tu spotkać, ale może niedługo to się zmieni... :))

Iza pisze...

Karolino,
jak się okazuje praca, jeśli chodzi o obowiązki, to mały pryszcz, blog to dopiero wyzwanie, którego nei można porzucić.
Dużo zdrowia i jak najpóźniejszego rozwiązania:).

Kaye pisze...

Karolino, wielkie gratulacje!!! Uważaj na siebie i słuchaj się lekarzy :)
Z czytadeł może warto rozważyć książki Kate Morton? Wszystkie są grubaśne i wciągające (przynajmniej te, które ja czytałam:)

Beatriz pisze...

Polecam Ci "Dom w Riverton" Kate Morton, właśnie się zabrałam i to naprawdę świetne czytadło! Fajnie, że się odezwałaś :)

guciamal pisze...

Dobrze, że jest dobrze. Pamiętałam oczywiście, że pisałaś u mnie, cze czeka cię kontakt z służbą zdrowia i trochę się niepokoiłam milczeniem. A teraz się cieszę, że się odezwałaś i że idzie ku dobremu. Może udałoby ci się poleżeć i po-odpoczywać na zapas? A do Mikołaja list napisać o tablet? Chociaż może lepiej w tym stanie poczytać. A co? Polecam Chmielewską - wczesną- ja zawsze przy niej się śmieję. I mimo wszystko trzymam kciuki, aby nadal szło w dobrym kierunku

Lirael pisze...

Karolino, przesyłam uściski i mocno trzymam za Was kciuki.
Myślę, że najlepszy wybór to byłyby książki ciepłe i pogodne. Polecam dwuczęściowy cykl Shirley Jackson: "Życie wśród dzikusów" i "Poskramianie demonów". Mimo niepokojących tytułów to zabawne opowieści o perypetiach pewnej rodzinki.

czytanki.anki pisze...

W takim razie życzę dużo wytrwałości i sił.;) na pewno warto się wyleżeć w obliczu takiego wyzwania. Pozdrawiam serdecznie.;)

Prześlij komentarz